Krok 0: plan, zanim wydasz złotówkę
Najdroższe sklepy, jakie widzieliśmy, to te zbudowane przed odpowiedzią na pytanie, komu i co właściwie sprzedają. Zanim kupicie domenę, spiszcie na jednej stronie:
- Co sprzedajecie i skąd bierzecie towar: własna produkcja, hurtownia, dropshipping
- Do kogo: klient detaliczny, firmy, oba naraz
- Jaką macie marżę po odjęciu kosztu towaru, pakowania, wysyłki i prowizji płatności
- Kto robi to samo w Google i ile u niego kosztuje ten sam produkt
Czy to brzmi jak oczywistość? Mimo to na co trzecim briefie słyszymy "jeszcze nie wiemy, czy będziemy sprzedawać hurtowo". A od tej odpowiedzi zależy wybór platformy, układ cennika i połowa budżetu.
Krok 1: formalności
Sklep to działalność gospodarcza jak każda inna. Lista jest krótka, ale lepiej ją odhaczyć przed startem, bo operator płatności zapyta o NIP, a kurier o umowę z firmą.
- Rejestracja działalności w CEIDG albo spółki w KRS, z kodem PKD dopasowanym do asortymentu
- Decyzja o VAT: zwolnienie podmiotowe do ustawowego limitu obrotu albo rejestracja od razu, co ma sens przy zakupach od vatowców
- Konto firmowe, bo na nie będą wpływać wypłaty od operatora płatności
- Księgowość, która zna e-commerce: rozliczanie zwrotów, prowizji i sprzedaży zagranicznej to nie to samo co faktury za usługi
- Sprawdzenie, czy asortyment wymaga kasy fiskalnej mimo płatności online (szczegóły w FAQ)
Krok 2: domena i hosting
Domena: krótka, bez myślników, z końcówką .pl, jeśli sprzedajecie w Polsce. Jeśli nazwa firmy jest zajęta, dopiszcie słowo z branży zamiast kombinować z literówkami. Zarejestrujcie ją na siebie, nie na agencję ani freelancera. Odzyskiwanie domeny po zakończeniu współpracy to historia, którą słyszeliśmy zbyt wiele razy.
Hosting: sklep to nie wizytówka. Potrzebuje własnych zasobów, PHP w aktualnej wersji, codziennych kopii zapasowych i certyfikatu SSL w cenie. Współdzielony hosting za kilkadziesiąt złotych rocznie zadziała do pierwszej promocji, kiedy sąsiad na tym samym serwerze też robi promocję. Klientom polecamy hosting dla firm z przypisanym RAM-em i procesorem, od kilkunastu złotych miesięcznie.
Krok 3: platforma sklepu
Trzy sensowne drogi dla firmy, która zaczyna:
| Droga | Dla kogo | Koszt startu | Co tracisz |
|---|---|---|---|
| Platforma abonamentowa (Shoper, Shopify, IdoSell) | Test pomysłu, do kilkuset produktów | od ok. 120 zł netto/mc | Elastyczność, dane u operatora, prowizje od sprzedaży w niektórych planach |
| WooCommerce na WordPressie | Sklep przy stronie firmowej, prosty asortyment | 8-15 tys. zł | Wydajność powyżej kilku tysięcy produktów |
| PrestaShop | Większy katalog, B2B, integracje z magazynem | 10-40 tys. zł | Wygodę edycji treści |
Jeśli nie wiecie, czy pomysł wypali, zacznijcie od abonamentu. Jeśli wiecie, że będzie hurt albo tysiące indeksów, od razu PrestaShop, bo migracja po roku kosztuje więcej niż dobry start. Różnice między dwoma ostatnimi rozpisaliśmy w tekście PrestaShop czy WooCommerce, a pełne widełki cenowe w artykule ile kosztuje sklep internetowy.
Sklepy internetoweKrok 4: produkty, zdjęcia, opisy
To etap, na którym większość harmonogramów się sypie. Nie przez programistów, tylko przez treści. Sklep z gotową technologią czeka na zdjęcia średnio trzy tygodnie dłużej, niż planował klient.
- Zdjęcia: jedno tło, jedno światło, ten sam kadr dla całej kategorii. Telefon z lampą pierścieniową wystarczy na start, byle konsekwentnie
- Opisy: własne, nie skopiowane od producenta. Google karze duplikaty, a klient i tak przeczytał to samo u konkurencji
- Kategorie: płaskie, maksymalnie dwa poziomy. Klient nie kliknie pięć razy, żeby dojść do produktu
- Dane: SKU, EAN, waga i wymiary do wyliczania kosztów wysyłki, stan magazynowy
- Import: przy więcej niż 200 produktach przygotujcie arkusz, a nie klikajcie w panelu. Skrypt importu zrobi to w godzinę i bez literówek w cenach
Technologię dowozimy w terminie prawie zawsze. Treści od klienta prawie nigdy. Zacznijcie od zdjęć, nie od wyboru szablonu.
Krok 5: płatności
W Polsce bez BLIK-a nie ma sprzedaży, to pierwsza rzecz. Druga: jeden operator obsłuży wszystko. Przelewy24, PayU, Tpay albo Autopay dają BLIK, szybkie przelewy, karty i raty w jednej integracji. Prowizje w cennikach publicznych to około 0,8-1% za BLIK i 1,4-1,6% plus kilkadziesiąt groszy za kartę; przy większych obrotach da się je negocjować. Umowę podpisuje się online, weryfikacja firmy trwa od jednego do kilku dni.
- Włączcie płatność za pobraniem tylko wtedy, gdy liczycie się z nieodebranymi paczkami. Przy drogich produktach lepiej z niej zrezygnować
- Raty i odroczone płatności (PayPo, Klarna) podnoszą średni koszyk, ale sprawdźcie prowizję
- Przy sprzedaży za granicę dołóżcie PayPal albo Stripe, polscy operatorzy słabo radzą sobie z zagranicznymi kartami
Krok 6: dostawa i pakowanie
Paczkomat InPost to dziś standard, bez niego część klientów porzuci koszyk. Do tego jeden kurier na większe paczki. Na start nie podpisujcie umów bezpośrednio z przewoźnikami: brokerzy tacy jak Furgonetka, Apaczka czy BaseLinker dają stawki hurtowe od pierwszej paczki i integrację ze sklepem, z której etykieta drukuje się jednym kliknięciem.
- Darmowa dostawa od progu, który jest o 20-30% wyższy niż średni koszyk. Podnosi wartość zamówień skuteczniej niż rabaty
- Kartony w dwóch, trzech rozmiarach, nie w dziesięciu. Wypełniacz, taśma z logo, jeśli budżet pozwala
- Czas wysyłki wpisany na karcie produktu i dotrzymywany. "Wysyłka w 24 h" to obietnica, którą klient sprawdza
Krok 7: regulamin, RODO, Omnibus
Trzy dokumenty i kilka mechanizmów w sklepie. Treść regulaminu i polityki prywatności powinien napisać prawnik, bo gotowe wzory z internetu zawierają klauzule niedozwolone. My dostarczamy stronę techniczną:
- Regulamin i polityka prywatności podlinkowane w stopce i akceptowane checkboxem przed złożeniem zamówienia
- Prawo odstąpienia od umowy w 14 dni, z formularzem zwrotu do pobrania
- Baner cookies z realnym wyborem, nie tylko przyciskiem "akceptuję". Bez zgody nie ładują się skrypty marketingowe
- Dyrektywa Omnibus: przy każdej obniżce wyświetlana najniższa cena z 30 dni przed promocją. Sklep musi to liczyć sam, ręcznie nikt tego nie dopilnuje
- Eksport i usuwanie danych klienta na żądanie, zgody marketingowe zapisane osobno od zgody na regulamin
Brak najniższej ceny z 30 dni przy promocji to najczęstsze uchybienie, jakie widzimy w sklepach, które przejmujemy w opiekę. UOKiK już za to karze: w styczniu 2026 r. Zalando i Temu dostały łącznie blisko 37 mln zł kary za złe podawanie najniższej ceny.
Krok 8: testy przed startem
Dzień przed startem przechodzimy ścieżkę zakupową jak klient, na telefonie, nie na monitorze programisty. Lista, którą odhaczamy przy każdym wdrożeniu:
- Zamówienie testowe każdą metodą płatności, z odbiorem e-maila potwierdzającego i poprawną fakturą
- Koszyk na telefonie: czy da się wpisać adres bez przybliżania ekranu, czy przycisk "zamawiam" jest widoczny bez przewijania
- Czas ładowania strony głównej i karty produktu poniżej 2,5 sekundy na połączeniu mobilnym
- Certyfikat SSL, przekierowanie z http na https i z wersji bez www na z www (albo odwrotnie, byle jedna)
- Google Search Console z wysłaną mapą strony, Google Analytics z trybem zgody podpiętym pod baner cookies
- Strona 404, która prowadzi do kategorii, a nie zostawia klienta w pustce
- Kopia zapasowa zrobiona i przywrócona na środowisku testowym. Kopia, której nikt nie przywracał, nie istnieje
Krok 9: pierwsza sprzedaż
Sklep bez ruchu to magazyn z ładnym frontem. Pierwszych klientów nie przyniesie SEO, bo na efekty pozycjonowania czeka się miesiącami. Na start działają kanały płatne i marketplace'y.
- Google Merchant Center i kampania produktowa: klient widzi zdjęcie i cenę zanim kliknie, więc ruch jest tani i konkretny
- Ceneo i Allegro jako kanały dodatkowe, z integracją stanów, żeby nie sprzedać dwa razy tego samego
- Kod rabatowy na pierwsze zamówienie w zamian za zapis do newslettera. Baza mailowa to jedyny kanał, którego nikt wam nie wyłączy
- Opinie: poproście o nie pierwszych 20 klientów osobiście. Pusta sekcja opinii odstrasza bardziej niż jedna negatywna
Krok 10: co po starcie
Start to połowa drogi. Sklep, którego nikt nie aktualizuje, po dwóch latach jest dziurawy i wolny, a koszt doprowadzenia go do porządku przewyższa roczną opiekę. Zaplanujcie od razu:
- Aktualizacje platformy i modułów raz w miesiącu, na kopii przed produkcją
- Monitoring dostępności z powiadomieniem na telefon, zanim klient napisze, że sklep nie działa
- Przegląd porzuconych koszyków raz w tygodniu: tam widać, który krok zakupu zniechęca
- Rozwój etapami: program lojalnościowy, B2B, druga wersja językowa dopiero wtedy, gdy podstawowa sprzedaż działa
Ile to trwa
Realny harmonogram dla sklepu na szablonie, przy założeniu, że treści są gotowe wtedy, kiedy obiecano:
| Tydzień | Co się dzieje | Po czyjej stronie |
|---|---|---|
| 1 | Firma, konto, domena, hosting, umowa z operatorem płatności | Klient |
| 1-2 | Instalacja platformy, szablon, konfiguracja podatków, wysyłek, płatności | Redicon |
| 2-4 | Zdjęcia, opisy, arkusz produktów, teksty regulaminu od prawnika | Klient |
| 4-5 | Import produktów, integracja z kurierem, baner cookies, Omnibus, testy | Redicon |
| 6 | Start, kampania produktowa, pierwsze zamówienia | Wspólnie |
Sześć tygodni to wariant, w którym nic nie czeka. Z naszego doświadczenia bezpieczniej założyć osiem do dziesięciu i mieć zapas na zdjęcia, które przyjdą później, niż planowano.
FAQ
Czy mogę założyć sklep bez firmy?
Na próbę tak, w ramach działalności nierejestrowanej, dopóki miesięczny przychód nie przekroczy ustawowego limitu. Operatorzy płatności i część kurierów podpiszą umowę tylko z firmą, więc przy pierwszych regularnych zamówieniach rejestracja działalności i tak staje się konieczna.
Potrzebuję kasy fiskalnej?
Sprzedaż wysyłkowa z płatnością w całości na konto, z ewidencją, z której wynika, czego dotyczyła wpłata, jest zwolniona z kasy. Warunek: wysyłka pocztą lub kurierem, nie własnym transportem. Zwolnienie nie obejmuje części asortymentu, m.in. perfum, sprzętu RTV, telefonów, komputerów i ich części, aparatów fotograficznych oraz części do pojazdów. Listę wyjątków sprawdźcie z księgową przed startem, nie po.
Szablon czy indywidualny projekt na start?
Na start szablon, dopracowany w kilku miejscach: logo, kolory, strona główna, karta produktu. Indywidualny design ma sens, gdy wiecie już, co się sprzedaje i kto kupuje. Przejście z szablonu na własny projekt po roku nie wymaga budowy sklepu od nowa.
Ile produktów trzeba mieć na start?
Tyle, żeby kategorie nie świeciły pustkami. Dziesięć produktów w jednej kategorii wygląda lepiej niż trzydzieści rozsypanych po dziesięciu. Rozbudowa katalogu po starcie jest prostsza niż próba zrobienia wszystkiego przed nim.
Czy muszę być na Allegro?
Nie musicie, ale na początku Allegro daje ruch, którego własny sklep nie ma. Wiele firm, które prowadzimy, sprzedaje w obu kanałach i stopniowo przenosi stałych klientów do siebie, gdzie prowizje są niższe, a dane klienta zostają u nich.
